Abruzja – co zobaczyć? Najpiękniejsze miejsca i polecane plaże

Olga
11.06.2026

W tym wpisie chcielibyśmy Was zachęcić do wizyty w Abruzji, włoskim regionie, który nie zdobył jeszcze takiej popularności wśród turystów jak Toskania czy Lombardia. Region ten docenią zarówno osoby, które lubią poleżeć na plaży, jak i te, które nie mogą usiedzieć w miejscu i kochają aktywny wypoczynek. W 2026 roku do Abruzji (Pescary) latają samoloty z Wrocławia i Krakowa, więc pakuj się i zwiedzamy! 😀

Abruzja – co to za region?

Abruzja (wł. L’Abruzzo) leży w środkowej części Półwyspu Apenińskiego, nad Morzem Adriatyckim. Głównymi miastami regionu są L’Aquila, Pescara, Chieti i Teramo. Jadąc samochodem autostradą Ancona-Bari, w okolicy Pescary rzucą Ci się w oczy na pewno ośnieżone szczyty wysokich gór. To środkowa część Apeninów, wśród których wyraźnie zaznaczają się dwa pasma górskie i tym samym parki narodowe: Maiella i Gran Sasso.

Powierzchnia Abruzji to aż w 65% obszary górskie, a w 34% wzgórza. Linia brzegowa ma ok. 130 km. Z uwagi na te uwarunkowania, znajdziemy to zarówno ładne plaże, zarówno piaszczyste, jak i kamieniste oraz ośrodki narciarskie i liczne szlaki górskie. Klimat zmienia się wraz z wysokością, nad morzem panuje klimat śródziemnomorski, a w górach jest już surowszy, z opadami śniegu zimą.

Przyroda

Abruzja słynie ze wspaniałej przyrody, znajdują się tutaj 3 parki narodowe (Park Narodowy Abruzji, Lazio i Molise, Park Narodowy Gran Sasso oraz Park Narodowy Maiella), wiele rezerwatów i obszarów chronionych. Około 36% powierzchni regionu zajmują jakieś formy ochrony przyrody i jest to najwięcej spośród wszystkich regionów Włoch.

W Abruzji żyje mnóstwo gatunków zwierząt, ok. 75% wszystkich obecnych w Europie! Wśród nich są także gatunki rzadkie, takie jak orzeł przedni, kozica abruzyjska czy niedźwiedź brunatny, l’orso marsicano, niezaprzeczalny symbol regionu.

Co zobaczyć w Abruzji?

Będąc w Abruzji, można połączyć leżenie na plaży i aktywne zwiedzanie. Jak to we Włoszech, każde, nawet najmniejsze miasteczko, ma jakąś ciekawostkę historyczną wartą obejrzenia. Zadowoleni będą więc także ci spragnieni lekcji historii. Poniżej opiszę miejsca, które udało nam się zobaczyć na przełomie kwietnia i maja 2026 roku.

co zobaczyć w Abruzji? trabocco
Trabocco w Punta Aderci
budowla do łowienia ryb - co zobaczyć w Abruzji
Restauracja w trabocco Punta Fornace

Costa dei Trabocchi

Costa dei trabocchi (wybrzeże trabocchi) o charakterystyczny odcinek abruzyjskiego wybrzeża, głównie w prowincji Chieti, w okolicy miejscowości Francavilla al Mare, Ortona i San Vito Chietino. Nazwa pochodzi od trabocchi, specjalnych drewnianych konstrukcji służących do połowu ryb. Trabocchi są zakotwiczone w morskim dnie za pomocą drewnianych pali, a łowienie ryb odbywało się za pomocą sieci rozłożonych pomiędzy długimi „ramionami”.

Najwcześniejsze wzmianki o trabocchi pochodzą z XVIII wieku, jednak według historyków, mogą to być konstrukcje rozpowszechnione już przez Fenicjan, a więc w starożytności. Dzięki trabocco rybacy mogli uniknąć niebezpiecznych wypraw na otwarte morze i łowić ryby blisko brzegu. Konstrukcje wykonywano z sosny Aleppo, powszechnie rosnącej w okolicy, której drewno jest odporne na słoną wodę.

Chociaż niektóre są jeszcze używane w pierwotnym celu, obecnie wiele z tych konstrukcji zostało przekształconych w restauracje czy atrakcje turystyczne.

Szczególnie polecamy sprawdzoną restaurację Ristorante Trabocco Punta Fornace, która serwuje wspaniałe dania z ryb i owoców morza. My wybraliśmy się na kolację – w restauracji obowiązuje ustalone z góry menu w stałej cenie za osobę (w kwietniu 2026 było to 55 euro, osobno płatne napoje). Zjedliśmy przystawki zimne, ciepłe, następnie makaron z owocami morza, fritto misto, a na koniec deser! Prawdziwa uczta, na drugi dzień praktycznie nic nie jedliśmy 😉

La Via Verde wzdłuż wybrzeża

La Via Verde to ścieżka dla rowerzystów i pieszych, zorganizowana wzdłuż wybrzeża. Zaczyna się w Ortonie i prowadzi przez ponad 50 kilometrów na południe, do San Salvo. Po drodze można podziwiać Costa dei Trabocchi, zatrzymywać się na plażach, w lodziarniach i restauracjach. Ścieżka prowadzi również przez Punta Aderci, rezerwat natury z pięknymi widokami, kamienistymi plażami i łagodnymi pagórkami porośniętymi winoroślą.

Wzdłuż ścieżki funkcjonuje wiele wypożyczalni rowerów. Trasę wyznaczono w miejscu dawnej, nieczynnej już drogi kolejowej.

widok na plażę, wydmy i góry w tle
Widok z punktu widokowego Punta Aderci

Punta Aderci

Ok. 10 km od Vasto znajduje się rezerwat przyrody Punta Aderci, który rozciąga się na prawie 300 hektarów. Przez rezerwat prowadzi ścieżka rowerowa (patrz La Via Verde wyżej) i szlaki piesze. Tuż przy wejściu na ścieżkę pieszą znajduje się spory parking, można też zaparkować wzdłuż ulicy.

Z punktu widokowego Punta Aderci widać wspaniałe wydmy, plaże, zabytkowe trabocco i górskie łańcuchy Gran Sasso, Maielli, a jeśli widoczność pozwala, nawet Conero i Monti Sibillini (Marche/Umbria). Rezerwat jest domem dla niezliczonej ilości gatunków ptaków, w tym czapli, szczudłaków, błotniaka i sieweczki morskiej, która jest jego symbolem. Wędrując po ścieżkach, można podziwiać bujną roślinność wydmową i makię śródziemnomorską. Część tras prowadzi również przez winnice.

winnica na tle morza
Winnica na tle morza w Punta Aderci
ścieżka wśród zieleni
Ścieżka w rezerwacie wśród bujnej roślinności

Na terenie rezerwatu jest kilka plaż (bezpłatnych, bez lido), w tym Mottagrossa, gdzie dozwolone jest wejście z psami. Jest to plaża kamienista, spokojna i przyjemna, gdyż większość ludzi zatrzymuje się na wcześniejszych, łatwiej dostępnych plażach 🙂 Bliżej Vasto (np. plaża Punta Penna) są plaże piaszczyste.

Na Punta Aderci spokojnie można spędzić cały dzień, jeśli wliczymy w to plażowanie. Pamiętaj, żeby zabrać dużo wody i przekąski oraz zadbać o ochronę przed słońcem, bo na dużej części ścieżek nie ma cienia.

zamek
Zamek Caldoresco w Vasto
kamienice i trasa spacerowa z widokiem na morze
Loggia Amblingh w Vasto z widokiem na morze

Vasto

Vasto to bardzo przyjemne miasteczko z bogatą historią, sięgającą aż XII wieku p.n.e., kiedy to przybyły tutaj m.in. ludy greckie i iliryjskie. W czasach rzymskich pełniło rolę ważnego portu morskiego.

Centrum historyczne Vasto to przede wszystkim plac Piazza Rossetti, nazwany tak na cześć poety i patrioty z Vasto. Jego pomnik znajduje się w centralnej części placu. Uwagę zwraca też okazały zamek Castello Caldoresco, wybudowany w XV wieku, który stanowi przykład szwabsko-andegaweńskiej architektury obronnej. Obecnie jest to własność prywatna i nie można zwiedzać wnętrza.

W Vasto warto też zobaczyć Katedrę św. Józefa oraz muzeum mieszczące się w Palazzo d’Avalos lub chociaż jego część – Ogród Neapolitański (Giardino Napoletano), które są idealnym miejscem na krótki odpoczynek i sesję zdjęciową, gdyż roztacza się z nich piękny widok na morze.

Tuż obok ogrodu zaczyna się Loggia Amblingh, taras widokowy, gdzie można spacerować, usiąść na ławce lub zjeść posiłek w jednej z restauracji. Wśród budynków wzdłuż loggi, znajdują się fragmenty murów obronnych, Porta Catena, dom rodzinny wspomnianego wcześniej poety Gabriele Rosettiego oraz kolorowe schodki z fragmentami jego twórczości, gdzie można zrobić fotkę 😉

Wygodny wielopoziomowy parking dwa kroki od centrum to Parcheggio Multipiano ”Ugo Foscolo”.

jezioro w kształcie serca widziane z góry
Jezioro Scanno

Scanno – miasteczko w górach i jezioro w kształcie serca

Warto wybrać się na wycieczkę do niewielkiego, ale bardzo urokliwego miasteczka Scanno. Z Pescary najpierw jedzie się autostradą, a potem wąską drogą pomiędzy górami. Trasa jest bardzo malownicza, nie jest „straszna” 😉 Przed Scanno znajduje się jezioro św. Dominika (Lago di San Domenico), bardzo fotogeniczne, z plażą położoną za mostem oraz malownicze miasteczko Villalago.

Jezioro w kształcie serca leży kawałek przed miasteczkiem, są tutaj miejsca piknikowe, płatny parking (dość duży, można płacić kartą), toalety i sklepiki z pamiątkami. Trasa do punktu widokowego zaczyna się za wypożyczalnią rowerów i nazywa się „Sentiero del Cuore”. Początkowo pnie się w górę, ale później się wypłaszcza i nie jest wybitnie trudna. Nie nadaje się zdecydowanie dla wózków. Średnio wysportowana osoba, z postojami na piknik i zdjęcia powinna przejść trasę w około 2 godziny.

Pierwszym punktem widokowym jest Pustelnia św. Idziego (Eremo di Sant’Egidio). Widać stąd pięknie miasteczko Scanno wciśnięte między góry. Drugi punkt widokowy to już miejsce, z którego widać w całej okazałości jezioro 🙂

kawa i ciastko w czekoladzie w tle
Kawa i ciastko w Pan dell’Orso
kamienica z kawiarnią
Kawiarnia Santa Maria w Scanno

Samo Scanno, szczególnie w porze sjesty, wydaje się dość senne, ale jest tutaj sporo sklepików z biżuterią i produktami z regionu. Przy kościele znajduje się urocza Caffè Santa Maria z pięknym widokiem, a nieco w głębi miasteczka cukiernia Pan dell’Orso, gdzie wypiliśmy bardzo dobrą kawę i zjedliśmy pyszne ciastko inspirowane niedźwiedziem, zrobione z migdałów i miodu, polane czekoladą 🙂

Miasteczko Castrovalva widziane ze szlaku

Anversa degli Abruzzi i oaza WWF w wąwozie rzeki Sagittario

Wracając ze Scanno, warto wjechać do miasteczka Anversa degli Abruzzi, które jest pięknie zanurzone wśród zieleni gór. Stąd można wyruszyć na ścieżkę stworzoną przez WWF – Le Gole del Sagittario. Najbardziej znane i malownicze są trasy nr 18 i 19 i właśnie nimi szliśmy z naszym pieskiem. Tutaj strona internetowa.

Parking, z którego najlepiej wyruszyć nazywa się Parcheggio Gole del Sagittario, jest niewielki, ale można też parkować wzdłuż ulicy.

Ścieżka w oazie WWF
Widok ze ścieżki WWF w pobliżu Castrovalvy

Początek trasy wiedzie wzdłuż potoku, który przyjemnie szumi, jest dużo cienia. Jeśli jesteście z dzieciakami, można dojść do momentu, gdzie trasa przechodzi w asfaltową ulicę i zawrócić. Jeśli lubicie chodzić, to należy kontynuować trasę przez jakieś 900 metrów asfaltem, a potem wejść z powrotem na ścieżkę. Tutaj czeka nas niezła wspinaczka, ale warto dla widoków. W malutkim miasteczku Castrovalva, jest fontanna z wodą pitną. Następnie czeka nas zejście lasem do parkingu. Całość ma jakieś 7 km 🙂

ludzie niosący w procesji statuę świętego, która jest opleciona wężami
Procesja ze statuą św. Dominika w Cocullo – 1 maja
tłum ludzi pod średniowiecznym kościołem
Święto jest bardzo popularne, tłumy przed kościołem Madonna delle Grazie

Cocullo i święto św. Dominika

W pobliżu opisanych przeze mnie wcześniej miejsc leży również miasteczko Cocullo, zamieszkane przez zawrotne nieco ponad 200 osób. Miasteczko typowe, ze średniowieczną wieżą św. Mikołaja i średniowiecznym kościołem Madonna delle Grazie oraz sanktuarium św. Dominika.

Niepozorne, jednak 1 maja każdego roku przyciąga tłumy odwiedzających, a to z okazji święta upamiętniającego św. Dominika. Według legendy święty pomógł mieszkańcom w walce z jadowitymi wężami, które utrudniały im życie.

osoba trzymająca w rękach węża
W procesji uczestniczą serpari, którzy niosą węże

Aby uczcić świętego, 1 maja organizowana jest procesja, w której niesiona jest statua św. Dominika, obwieszona wężami. W procesji uczestniczą też tzw. serpari, czyli zbieracze węży. Zbierają oni węże (oczywiście niejadowite, wybranych gatunków) zaraz po stopnieniu śniegów, a po procesji uwalniają z powrotem do środowiska naturalnego. Nad wszystkim czuwa stowarzyszenie naukowe.

Włosi mają mnóstwo takich lokalnych świąt, w których bez problemu łączą sacrum z profanum, na przykład św. Dominik chroni przez bólem zębów i aby sobie to zapewnić, należy zadzwonić dzwonkiem w kościele Madonna delle Grazie, trzymając w zębach ten łańcuch, którym się pociąga za tenże dzwon…

Krótko mówiąc, miasteczko warte odwiedzenia 1 maja, należy jednak przyjechać wcześnie (ok. 8-9), ponieważ zjadą się niewyobrażalne tłumy. My musieliśmy stać najpierw godzinę w korku przy zjeździe z autostrady, a następnie zaparkować prawie 3 kilometry za miasteczkiem, bo wcześniej nie było miejsc 😉

Na miejscu jest bardzo dużo stoisk z jedzeniem, można sobie kupić np. porchettę czy jakieś picie, ale także różne rozmaitości, nawet specjalne grille do przyrządzania arrosticini 😉

akwedukt, w tle kościół
Średniowieczny akwedukt w Sulmonie
kolorowe bukiety zrobione z confetti w wiklinowych koszach
Kolorowe confetti ułożone w bukiety

Sulmona

Sulmona powstała już w starożytności i była tzw. oppidum, czyli miastem ufortyfikowanym. To stąd pochodzi poeta Owidiusz, którego pomnik można podziwiać na jednym z placów miasta. Kolejnym ważnym zabytkiem jest akwedukt z XIII wieku, który jest doskonale zachowany i znajduje się w centrum, tuż przy głównym placu miasta.

Sulmona leży po zachodniej stronie parku Maiella i góry są nieodłącznym elementem krajobrazu miasta.

To w Sulmonie produkuje się znane w całym kraju kolorowe confetti – pierwotnie były to migdały w cukrze, wyrabiane przez siostry zakonne i dostępne wyłącznie dla bogatych książąt czy biskupów. Obecnie są to orzechy, migdały, pistacje, suszone owoce, pokryte warstwą cukrową lub czekoladą, w różnych rozmiarach i smakach. Z confetti tworzy się również kolorowe kompozycje w kształcie bukietów. Confetti są chętnie kupowane jako prezent np. dla nowożeńców.

Warto tutaj przyjechać po wycieczce w góry, wypić kawę, zjeść lody i kupić confetti 🙂

ruiny zamku na wzniesieniu na tle błękitnego nieba
Zamek Rocca Calascio
Widok z zamku

Rocca Calascio

Rocca Calascio to ruiny zamku z początku XI wieku, wybudowanego na wysokości 1460 m n.p.m. To czyni go jedną z najwyżej położonych fortec w Europie! Jak na ruiny jest naprawdę nieźle zachowany, a ze szczytu zamku rozpościera się wspaniała panorama na 360 stopni – widać wszystkie okoliczne pasma górskie, w tym Gran Sasso i Maiellę.

Na zamku kręcono kilka filmów, wśród najbardziej znanych są „Zaklęta w sokoła” z Michelle Pfeiffer oraz „Imię Róży” z Seanem Connerym.

Do zamku prowadzi szlak z miasteczka Calascio, do którego dojeżdża się krętą drogą, która pnie się wysoko w górę. Zaparkować można w centrum miasteczka, ale miejsc jest bardzo mało, lub na parkingu na obrzeżach, do których kierują znaki i tam już jest bardziej przestronnie.

Z Calascio szlak pieszy prowadzi pod górę, po kamienistej ścieżce i idzie się jakieś 40 minut. Pamiętajcie o wodzie, bo jest mało cienia. Jeśli nie czujecie się na siłach, aby iść, z Calascio kursuje autobus, który podwozi praktycznie pod samą ścieżkę przy zamku. Kosztuje ok. 2 euro.

Tuż przed zamkiem znajduje się kilka zabudowań, coś w stylu średniowiecznej wioski, w których są sklepy z pamiątkami i kawiarnio-restauracje, gdzie można zjeść lokalne produkty.

widok na góry
Widok na Corno Grande, Campo Imperatore

Campo Imperatore

Wizytę w zamku Rocca Calascio wygodnie jest połączyć z wycieczką do najbardziej charakterystycznego punktu w parku Gran Sasso. Mowa tu o Campo Imperatore, czyli rozległym płaskowyżu, położonym na wysokości 1500 – 2100 m n.p.m. Unikatowy krajobraz spowodował, że miejsce to jest nazywane „Małym Tybetem”.

Płaskowyż roztacza się na ok. 18 km długości i 8 km szerokości. Obszar wygodnie jest zwiedzać samochodem lub motocyklem, można zatrzymywać się w wybranych punktach, wzdłuż drogi są parkingi. Oczywiście można się wybrać także na liczne szlaki, jednak należy pamiętać, że są to już wysokie góry i śnieg zalega tam nawet do czerwca.

Kiedy byliśmy tu na początku maja, droga do Laghetto Pietranzoni była jeszcze zamknięta dla samochodów z powodu śniegu i właśnie kończył się sezon narciarski 🙂

widok na płaskowyż i w tle ośnieżone góry
Campo Imperatore, widok na Maiellę
osoba z psem na smyczy spacerująca wśród skał
Canyon della Valianara

Najbardziej charakterystycznymi punktami na Campo Imperatore są:

  • hotel, w którym był więziony w 1934 roku Benito Mussolini, skąd odbili go niemieccy żołnierze,
  • ogród botaniczny, otwarty w sezonie letnim
  • obserwatorium astronomiczne,
  • Laghetto Pietranzoni, małe jeziorko, gdzie wiosną kwitną krokusy,
  • Canyon della Valianara, gdzie można wybrać się na spacer dnem kanionu,
  • obok kanionu jest miejsce, w którym kręcono spaghetti westerny (na Google Maps pinezka „Continuavano a chiamarlo Trinità”),
  • pomnik rodziny pasterzy (Monumento al Pastore Pupo Nunzio), która zginęła tragicznie na Campo Imperatore, zaskoczona nagłym pogorszeniem pogody i burzą śnieżną.

Widoki na Campo Imperatore są naprawdę niesamowite, czuć tutaj moc gór, nawet jeśli nie wybierzesz się na szlak. Must see 🙂

wapienny posąg przedstawiający żołnierza w stroju wojskowym i dużym kapeluszu
Wojownik z Capestrano, Muzeum Archeologiczne w Chieti
widok na wieżę kościelną z dołu
Katedra św. Justyna w Chieti

Chieti

Chieti to miasto leżące na południe od Pescary, ma niecałe 50 tys. mieszkańców. Starsza część miasta jest położona na wzgórzu, dzięki czemu z tarasów widokowych rozciąga się piękna panorama na góry i pola.

Historia Chieti sięga daleko w starożytność, a według legendy miasto zostało założone przez samego Achillesa, który nazwał je Teate, na cześć swojej matki. Według badaczy miasto powstało już ok. 1100 roku p.n.e. i zostało założone przez lud italski Marrucini.

Centralną częścią starego miasta jest ulica Corso Marrucino, która prowadzi do placu Piazza Trento e Trieste i są to miejsca tętniące życiem, zwłaszcza wieczorami i w weekendy. W centrum jest kilka sklepów z lokalnymi produktami.

Ogólnie Chieti jest dosyć spokojne, nie ma tutaj tłumów turystów ani bardzo wielu atrakcji, możesz zaplanować tutaj wycieczkę na pół dnia. Oprócz spaceru po centrum, koniecznie należy odwiedzić muzeum archeologiczne (Museo Archeologico Nazionale d’Abruzzo) mieszczące się w Villa Frigerj.

Dumą muzeum i całego regionu jest „Wojownik z Capestrano”, statua z VI wieku p.n.e., odnaleziona przypadkowo w 1934 roku przez rolnika pracującego na swoim polu w okolicach Capestrano. Posąg ma ok. 2 metry wysokości i przedstawia postać w stroju wojskowym, z rękoma skrzyżowanymi na piersi, a głowę zdobi hełm paradny z ogromnym rondem. Rzeźba z wapienia jest wykonana w charakterystycznym stylu, uwagę zwracają kształtne nogi i pośladki 🙂 Prawdopodobnie taka była estetyka tamtego okresu. Wraz z wojownikiem odkryto także popiersie kobiece, niestety nie udało się zrekonstruować całego posągu.

W Chieti warto również zobaczyć katedrę San Giustino, wzniesioną już w X wieku. Przez lata była ona przebudowywana, więc łączy w sobie style romański, gotycki (głownie na zewnątrz) i barokowy (w środku). Przed katedrą rozciąga się duży plac, a sam kościół jest ogromy i naprawdę robi wrażenie. W katedrze znajdują się relikwie św. Justyna, np. jego ramię, któremu przypisuje się cudowne właściwości.

ulica, widać stoliki z restauracji
Centrum Pescary
ścieżka wśród drzew piniowych
Pineta w Pescarze

Pescara

Pescara to największe miasto regionu, liczy ok. 120 000 mieszkańców i leży nad samym Morzem Adriatyckim. Wraz z miastem L’Aquila jest siedzibą regionalnych władz i urzędów. Wzmianki o mieście pochodzą już z I wieku p.n.e., kiedy to Pescara była rzymską osadą i nosiła nazwę Aternum.

Największy rozwój Pescary nastąpił w XIX i na początku XX wieku w związku z rozwojem przemysłu. Dzisiejszy wygląd miasta jest dosyć nowoczesny, ponieważ Pescara bardzo ucierpiała podczas bombardowań w 1943 roku.

Nie znajdziemy więc tutaj wielu starych zabytków, warto jednak zobaczyć neoromański kościół Chiesa del Sacro Cuore z XIX wieku, znajdujący się w samym centrum miasta, niedaleko dworca. Potem można pospacerować po Corso Vittorio Emmanuele II i okolicach – znajduje się tutaj dużo kawiarni i sklepów.

Jeśli lubicie muzea, warto odwiedzić dom rodzinny poety Gabriele D’Annunzio, który tworzył na początku XX wieku i był dość kontrowersyjną postacią jak na tamte czasy. Można też zajrzeć do Muzeum Imago, gdzie. znajdują się zbiory sztuki nowoczesnej.

Idąc od centrum miasta, na końcu Corso Umberto I znajduje się nowoczesna fontanna z 1987 roku, Fontana la Nave di Cascella. Ma ona przypominać używane niegdyś drewniane barki, które nawiązują do marynistycznych tradycji miasta oraz upamiętniać więźniów zmuszanych do pracy na statkach za czasów Burbonów. Czy jest to dzieło udane, zostawiam Wam do oceny 😉

nowoczesna fontanna
Fontana la Nave di Cascella
parasole na piaszczystej plaży
Lido w Pescarze

Wzdłuż wybrzeża na plaży znajdziesz wiele lido, które w sezonie oferują leżaki i parasole, jest też kilka fragmentów plaż publicznych, (wł. spiaggia libera). W zasadzie plaże ciągną się tutaj od miasteczka Montesilvano aż do Francavilla al Mare i powiedzmy, że zaliczyłabym je do Pescary.

W południowej części miasta jest bardzo ładny las piniowy, Pineta di Pescara, podzielony na kilka części – można tam sobie zrobić piknik, spacerować, biegać, ćwiczyć (są tu np. drążki do podciągania). W gorące dni las daje cień, a w jednej z części (Pineta Dannunziana) jest jeziorko, więc jest trochę chłodniej niż w betonowym centrum 🙂

Podsumowując, Pescara jest raczej dobrą bazą wypadową do zwiedzania innych miejsc w regionie, choć jeśli lubisz wypoczynek na plaży i wolisz miasta od braku cywilizacji, to będzie bardzo fajne miejsce na urlop.

ulica, po obu stronach kamienice, nad ulicą dekoracje świetlne
Uliczka w centrum Ortony
kobieta stojąca na tle ruin zamku, w tle morze
Zamek w Ortonie

Ortona

Ortona istniała już od czasów starożytnych, została założona przez lub italski Frentani, a od III wieku p.n.e. była miastem rzymskim. Następnie od V wieku była okupowana kolejno przez Gotów, Bizancjum, Longobardów i Normanów, którzy finalnie spalili miasto w XI wieku. Ortona powróciła do czasów świetności w epoce szwabskiej, kiedy to odrodziła się jako prężny port i ośrodek handlu.

Niestety miasto mocno ucierpiało podczas II wojny światowej, w grudniu 1943 roku duża część zabudowań została zniszczona podczas walk niemiecko-kanadyjskich. Obecnie miasto jest odrestaurowane i prężnie się rozwija jako port, a okolice słyną z pięknych plaż i przyrody.

W Ortonie warto przejść się po centrum miasta, zobaczyć katedrę św. Tomasza Apostoła z XII wieku oraz zamek aragoński. Ruiny zamku można zwiedzać bezpłatnie i rozciąga się z nich piękny widok na wybrzeże.

Podobnie jak Chieti, Ortonę można zwiedzić w pół dnia i połączyć wycieczkę z plażowaniem w okolicach lub przejażdżką rowerową po La Via Verde (w Ortonie można wypożyczyć rowery).

rzeka płynąca w wąwozie, omszone kamienie
Szlak w wąwozie Alento w Parku Narodowym Maiella
wykuta w skale samotnia zakonników
Eremo di San Bartolomeo in Legio

Park Narodowy Maiella

Park Narodowy Maiella został ustanowiony w 1991 roku i rozciąga się na powierzchni prawie 63 tysięcy hektarów. Obejmuje głównie tereny górzyste, jest domem dla licznych gatunków zwierząt w tym niedźwiedzia brunatnego, l’orso marsicano, będącego symbolem regionu.

W porównaniu do Gran Sasso, Maiella jest bardziej „przystępna”, jest wiele szlaków dla rodzin, góry są niższe, ścieżki prowadzą przez zalesione zbocza i każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Popularna jest tutaj turystyka konna.

Na stronie internetowej parku można znaleźć wiele szlaków, my zrobiliśmy kilka i polecam szczególnie:

  • szlak z miejscowości Decontra prowadzący do samotni św. Bartłomieja wykutej w skale (Eremo di San Bartolomeo in Legio), prowadzący przez dolinę Giumentina – po drodze można obejrzeć pozostałości po kamiennych zabudowaniach używanych przez pasterzy. Szlak jest przeważnie płaski, trzeba jednak zejść ze zbocza, aby zobaczyć eremo i potem wejść z powrotem. Większość trasy jest odsłonięta, więc nie polecam jej w największy upał. LINK
  • szlak wąwozem rzeki Alento, prowadzi z pięknego średniowiecznego opactwa. Można iść najpierw na Torre di Polegra i zejść wąwozem, według mnie tak jest najlepiej. Piękne widoki, większość trasy zacieniona. Trzeba mieć dobre buty, bo kamienie wzdłuż rzeki są śliskie. LINK
  • szlak Sentiero delle Scalelle w Valle dell’Orfento – w całości w lesie, zacieniony, wzdłuż rzeki. Przed wejściem na szlak jest punkt informacyjny, gdzie dostępne są mapy innych szlaków. Miasteczko Caramanico Terme, w którym zaczyna się trasę jest bardzo sympatyczne, można wypić kawę i zjeść lunch. LINK

Jeśli podróżujecie z psem, warto sprawdzać, na które szlaki można wejść ze zwierzakiem. Wiele ścieżek prowadzi przez strefy chronione A i tam psy chodzić nie mogą. Z trzech powyższych szlaków tylko na pierwszy nie wolno zabrać czworonoga.

Polecane plaże w Abruzji

Abruzja ma długą linię brzegową i znajdziesz tutaj zarówno piaszczyste plaże z eleganckimi lido, jak i bardziej dzikie spokojne plaże w pobliżu rezerwatów przyrody. Poniżej wymienię kilka plaż sprawdzonych przez nas 🙂 Jeśli masz jakąś do polecenia, napisz w komentarzu.

plaża i zielony klif
Plaża w Punta Aderci
Plaża Valle Grotte

Plaże w rezerwacie Punta Aderci

Rezerwat opisałam wyżej, jest to piękne spokojne miejsce, idealne na całodniową wycieczkę pod warunkiem, że zabierzesz wodę i przekąski. Plaże są tu częściowo żwirkowe i kamieniste, dlatego warto zabrać buty do wody. Część plaż jest dostępnych wyłącznie drogą pieszą lub rowerową. Do niektórych prowadzą drogi samochodowe, ale drogi na parking czasami są bardzo wyboiste i dla ludzi o mocnych nerwach.

Dla piesków jest dostępna plaża Mottagrossa.

Plaża w San Vito Chietino (Marina di San Vito)

Kamienista plaża z pięknym widokiem na miasteczko na wzgórzu oraz na trabocchi. Jest tutaj zarówno plaża ogólnodostępna, jak i leżaki do wynajęcia. Przy plaży są bardzo ładne restauracjo-bary, wzdłuż wybrzeża biegnie ścieżka rowerowa La Via Verde, a wchodząc nieco wgłąb miasteczka można zjeść pysznie i niedrogo w La Locanda del Mare.

Parking znajduje się praktycznie przy samej plaży, ale w sezonie szybko się zapełnia, więc jak zwykle – polecam przyjechać jak najwcześniej 🙂

pies moczący łapy w morzu
Łagodne wejście w morze w Pineto
widok na miasto, pagórek i morze
Widok na plażę w Marina di San Vito

Plaża w Pineto

Pineto to miasteczko położone na północ od Pescary. Plaża jest piaszczysta, a tuż za nią znajduje się pas lasu piniowego, co jest zbawienne podczas upałów, bo drzewa dają cień. Park jest zadbany i bardzo przyjemny, a w miasteczku można zjeść pyszne lody.

Plaża Valle Grotte

Kolejna plaża obok trabocco, kamienista, bez lido. Na tej plaży udało nam się zobaczyć niedaleko brzegu piękną ośmiornicę 🙂 Jest to plaża dość kameralna, bardzo przytulna. Warto tutaj przyjechać i przy okazji zobaczyć pobliskie Opactwo San Giovanni in Venere z przełomu XII i XIII wieku. Z tarasu widokowego rozciąga się piękny widok, a tuż przy kościele funkcjonuje bar z dobrą kawą i pysznymi wypiekami.

Plaże w Pescarze

Całe wybrzeże w Pescarze, a także w przyległych Montesilvano i Francavilla al Mare to szeroka, piaszczysta plaża, z mnóstwem opcji – są tu fragmenty plaż ogólnodostępnych, jak i duże lido. Wybudowano tutaj także siłownie na świeżym powietrzu, boiska do siatkówki plażowej itd. W sezonie plaże są bardzo zadbane, woda czysta, są ratownicy.

szaszłyki na talerzu
Tradycyjne abruzyjskie arrosticini z jagnięciny
talerz z daniem ze smażonych krewetek i kalmarów
Fritto misto

Co zjeść w Abruzji?

Abruzyjska kuchnia jest bardzo urozmaicona, bliżej wybrzeża zjesz pyszne ryby i owoce morza (np. fritto misto, makaron z owocami morza, sałatka z ośmiornicy…), natomiast w rejonach górskich je się często potrawy z jagnięciny, w tym bardzo popularne szaszłyki arrosticini. Do ich grillowania służą specjalne podłużne ruszty i zamówisz je zarówno w restauracji, jak i w schronisku na Campo Imperatore 😉

Inne wspaniałe dania abruzyjskie to:

  • makaron spaghetti alla chitarra cięty za pomocą specjalnego przyrządu kuchennego, chitarry,
  • pecora alla cottora – rodzaj długo gotowanego gulaszu z jagnięciny,
  • pallotte cacio e ova – bezmięsne pulpeciki z bułki tartej, jajek i tartego sera podawane w sosie pomidorowym,
  • bocconotti – niewielkie wypieki z kruchego ciasta z nadzieniem,
  • pan dell’orso, parrozzo – dwa wypieki na bazie migdałów, oblane czekoladą, różnią się tym, że do pan dell’orso dodaje się masło i miód,
  • ferratelle – podobne do gofrów waflo-ciastka, wypiekane w specjalnych metalowych „gofrownicach”.

Oprócz tych oczywistych smakołyków istnieje jeszcze cała masa regionalnych serów, szczególnie owczych, warzyw, strączków, owoców, oliwek, wyrobów mięsnych, zwłaszcza w rodzaju salami i dojrzewających kiełbasek.

Podsumowanie

Jak widzicie, Abruzja ma naprawdę wiele do zaoferowania, a niestety nie opisałam w tym poście wszystkiego! Wbrew pozorom jest to region duży i ze względu na górzysty teren, w niektóre miejsca dojazd zajmuje sporo czasu. Opisałam atrakcje z punktu widzenia turysty przebywającego w okolicach Pescary, lecz można jeszcze bardziej zgłębić park Gran Sasso (najlepiej latem, gdy nie ma już śniegu) oraz część graniczącą już z Molise.

Muszę również przyznać, że Abruzja nie jest tak nastawiona na turystów, jak inne masowo odwiedzane części Włoch. Czasami trzeba się było naszukać jakichś informacji lub szlaków, ale uważam to za zaletę, bo jest tu naprawdę spokojnie i nie stoi się w kolejce po zdjęcie jak nad jeziorem Como 😉 W kwietniu i maju spotkaliśmy niewielu turystów zagranicznych.

Jeśli znasz ten region lub masz pytania, zapraszam do komentowania posta! A jeśli planujesz inne podróże po Włoszech, może przeczytasz nasz artykuł o Apulii? 🙂

FAQ

Co zobaczyć w Abruzji?

W Abruzji można się cieszyć zarówno pięknym morzem, jak i górami. Na wybrzeżu warto zobaczyć Costa dei Trabocchi, liczne plaże z przejrzystą wodą, rezerwat Punta Aderci. W części górskiej można zwiedzić Rocca Calascio, Campo Imperatore, wąwozy, park Majella, Sulmonę, L’Aquilę i jezioro w kształcie serca w Scanno.

Kiedy jechać do Abruzji?

Abruzję warto odwiedzić o każdej porze roku, może z wyjątkiem zimy, bo nad morzem może być deszczowo, a w górach leży śnieg i jest zimno. Szlaki w wyżej położonych partiach gór mogą być niedostępne nawet do czerwca.

Czy Abruzja jest droga?

Abruzja jest jednym z bardziej przystępnych cenowo regionów Włoch. Ceny noclegów, jedzenia i atrakcji są zazwyczaj niższe niż w popularnych regionach turystycznych.

Czy w Abruzji jest dużo turystów?

Nie, to jeden z mniej zatłoczonych regionów Włoch. Nawet w sezonie letnim można znaleźć spokojne plaże i mniej popularne miejsca w górach.

Czy Abruzja nadaje się na wyjazd z dziećmi?

Tak, Abruzja jest dobrym kierunkiem dla rodzin. Znajdziesz tam plaże z łagodnym zejściem do morza, parki narodowe i spokojniejsze miasteczka idealne na rodzinny wypoczynek.

Ile dni potrzeba na zwiedzanie Abruzji?

Na podstawowe zwiedzanie Abruzji warto przeznaczyć minimum 5–7 dni, aby zobaczyć zarówno góry, jak i wybrzeże oraz kilka miasteczek.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *