Buty Blundstone 585 recenzja i moja opinia po kilku miesiącach

Niedawno rozpadły się moje ulubione buty trekkingowe i byłam zmuszona znaleźć nowe. Blundstone to kultowa marka obuwia i nie będę ściemniać, że nie skusiły mnie między innymi ładne zdjęcia influencerek-podróżniczek z Instagrama. Czy warto kupić buty Blundstone i jak się sprawdzają w terenie? Zapraszam do mojej recenzji.
Spis treści
Moje poprzednie buty turystyczne
Przez kilka lat wiernie służyły mi buty Timberland, model Raywood Alpine Hiker. Nie były to typowo sportowe buty trekkingowe, raczej ładne wiązane trzewiki, ale świetnie sprawdzały się o każdej porze roku, nie przemakały, nie pociła się w nich stopa, nie ślizgały się i były leciutkie. Przeszłam w nich setki kilometrów, zarówno na spacerach z psem, jak i na wulkanie w Indonezji czy we włoskich górach. Niestety, nie są już chyba produkowane i musiałam znaleźć zamiennik.
Byłam w kilku sklepach turystycznych, mierzyłam wiele par butów renomowanych marek, takich jak Salewa, Scarpa, La Sportiva czy Jack Wolfskin. Żadne mnie nie przekonały, w niektórych przez te wszystkie stabilizatory wokół kostek moje nogi wyglądały jak spuchnięte parówki, niestety aspekt estetyczny jest dla mnie równie ważny, co wygoda… Inne z kolei za bardzo przypominały zwykłe adidasy.
Po wielu rozmyślaniach, przejrzanych postach na Instagramie i przeczytanych wątkach na Reddicie, padło na sławne Blundstone’y. Czytaj dalej Blundstone 585 recenzja.
Moje oczekiwania względem butów turystycznych
Chcę zaznaczyć, że ja po prostu lubię chodzić i potrzebuję butów, w których będzie mi wygodnie przez cały dzień. Chodzę zarówno po miastach, drogach asfaltowych, leśnych, jak i po górach, kamienistych szlakach i plażach.
Nie używam takich butów do wspinaczki, wypraw po ferratach, wielodniowych wypraw typu camino itd.
Po szlaku w górach lubię zatrzymać się w pobliskim miasteczku na kawę i porobić zdjęcia, stąd aspekt estetyczny jest dla mnie ważny przy wyborze butów. Nie ubieram się na szlak i na zwiedzanie jak stereotypowy Niemiec, od góry do dołu ubrany w super hiper pro ubrania wyokogórskie 🙂


Mój model Blundstone’ów
Na stronie supersklep.pl kupiłam model Blundstone 585 w kolorze rustic brown. Z zamówieniami ani zwrotami w tym sklepie nie miałam żadnych problemów, więc spokojnie mogę go polecić (nic w tym wpisie nie jest reklamą 😉 ).
Buty są z kolekcji Classics, wykonane są ze skóry. Nie jest to śliska skóra, nie jest to zamsz, lecz nubuk, bardzo miły w dotyku.
Dobór rozmiaru Blundstone’ów
Blundstone to marka z Australii, więc tabela rozmiarów trochę się różni od europejskiej. Ja sprawdzałam swój rozmiar w tabeli damskich modeli na oficjalnej stronie producenta.
W butach Blundstone rozmiary z „połówkami” różnią się od zwykłych szerokością. To znaczy rozmiar 39,5 ma tę samą długość wkładki co 39, ale jest szerszy.
Moja stopa ma długość 26,5 cm, a taka nie występuje w tabeli producenta 😆 Jest 26 cm, a potem 27, więc wyszło mi, że rozmiar 41 będzie za mały, a 42 za duży.
Początkowo zamówiłam 42, żeby mieć zapas, jednak okazało się, że były za duże. Zwróciłam je więc i zamówiłam 41, czyli mój standardowy rozmiar, który najczęściej kupuję i ten okazał się właściwy.
Co do szerokości, to mam dosyć szeroką stopę, ale rozmiar bez połówki jest dobry. Myślę, że naprawdę trzeba mieć bardzo szeroką stopę lub jakieś schorzenia, żeby brać te szersze.
Dodatkowo w pudełku producent umieszcza dwie wyjmowane wkładki, które ułatwiają dopasowanie buta. U mnie bardzo się przydały, rzeczywiście dzięki wkładkom but lepiej leży i jest wygodny.


Pierwsze wrażenie
Pierwsze wrażenie po otrzymaniu paczki jest bardzo pozytywne, widać, że buty są porządnie wykonane, nie ma żadnych niedoróbek, wystających nitek, śladów po kleju itp.
Po założeniu na nogę prezentują się super, mimo że mam sporą stopę, to nie powiększają jej jeszcze bardziej, są zgrabne i bardzo ładne. Musiałam włożyć do środka wkładki, które dodaje w pudełku producent, ponieważ buty były lekko luźne, ale dzięki nim rozmiar buta jest idealny i stopa dobrze leży.


Pierwsze wyjście w Blundstone’ach
Żeby trochę rozchodzić moje Blundstone’y przed wyjazdem zakładałam je na spacery z psem.
Na początku buty nie były najwygodniejsze na świecie, lekko obtarła mnie pięta i wydawało mi się, że będę miała problem z palcami po zewnętrznej stronie stopy. Jednak po kilku razach już zupełnie nie czułam dyskomfortu, buty bardzo szybko dostosowały się do mojej stopy.
Na Instagramie naczytałam się, że najpierw Blundstone’y obetrą cię do krwi, po czym zrobią się nieziemsko wygodne i warto pocierpieć. U mnie żadnego obtarcia do krwi nie było, naprawdę bardzo szybko się rozchodziły.
Czy Blundstone 585 są wygodne?
Z ręką na sercu mogę odpowiedzieć, że tak, są bardzo wygodne. I im dłużej się w nich chodzi, tym są lepiej dopasowane.
Świetne jest też ich zakładanie, nie ma sznurówek, a z przodu i z tyłu są „języczki”, które ułatwiają wciągnięcie buta na stopę.
Pomimo tego, że nie są sznurowane, to nie „latają” wokół kostki.


Jak Blundstone 585 sprawdzają się w terenie i na szlakach?
Po szybkim rozchodzeniu butów nadszedł czas na pierwszy poważny test w terenie – wybraliśmy się do Abruzji we Włoszech i miałam okazję wypróbować moje Blundstone’y w górach.
Buty świetnie sprawdzają się podczas długich wędrówek (kilkanaście km) po płaskim terenie, nie obcierają, nie ściskają palców, stopy się nie pocą (nawet jeśli jest gorąco), noga i stopa pozostają w naturalnym ułożeniu. Pod stopami nie czuć ostrych kamieni, jak czasami zdarza się w butach z cienkimi podeszwami.
Podczas wchodzenia pod górę też jest wszystko ok, kroki stawia się stabilnie, a buty są bardzo solidne i jeśli czasami zdarzyło mi się kopnąć przez przypadek palcami o jakiś kamień, to nic nie bolało.
Trochę bardziej problematyczne jest schodzenie, stopa przesuwa się lekko do przodu i jeśli schodzi się po ostrym spadku przez dłuższy czas, to bolą palce.
Jeśli ścieżka wymaga dobrego balansu lub stawiania stóp na małych kamieniach, jakichś manewrów nogami, to niestety robi się ciężko. Na takich odcinkach wydawało mi się, że buty są niezgrabne, nieelastyczne, nie pozwalały mi na pokonywanie przeszkód z gracją.
Jednak najgorzej Blundstone’y sprawują się na śliskich powierzchniach. I to nie jakichś pionowych gładkich skałach! Wystarczy trochę błota lub śliski kamień w środku strumyka lub po deszczu… Naprawdę jestem zdziwiona, bo pod spodem jest jakiś tam bieżnik i rowki, ale czasami naprawdę jechałam jak na łyżwach!


Czy Blundstone’y są wodoodporne?
Producent deklaruje, że skóra w tym modelu jest wodoodporna. Warto jednak zaimpregnować buty przed wycieczką. Mnie nie spotkała ulewa, gdy chodziłam w moich Blundstone’ach, ale normalny deszcz czy mokra trawa zostawiły tylko mokry ślad na zewnątrz, nic nie przemokło do środka.
Zalety Blundstone 585
Buty mają według mnie wiele zalet:
- wygodne, szybko dostosowują się do stopy,
- idealne na długie wycieczki po płaskim terenie,
- ładnie się prezentują i pasują do wielu stylizacji,
- dobre i do miasta, i do lasu,
- można je nosić o każdej porze roku,
- stopy się nie pocą,
- bardzo solidne, porządnie wykonane,
- gruba podeszwa, nie czuć nierówności terenu,
- łatwe w czyszczeniu,
- łatwe zakładanie, brak sznurówek.
Wady Blundstone 585
Moje subiektywne negatywne odczucia podczas użytkowania Blundstone’ów:
- nie nadają się do chodzenia po śliskich kamieniach i błotnistym terenie,
- bywają zbyt toporne, gdy teren wymaga drobnych kroków, podskoków czy finezji ruchu ;),
- przy długim schodzeniu w dół trochę bolą palce,
- mogą brudzić skarpetkę na pięcie.


Podsumowanie – czy warto kupić Blundstone 585?
Według mnie buty Blundstone 585 są bardzo wygodne, stylowe i warte swojej ceny. Świetnie nadają się do długich spacerów po lesie, mieście czy niewysokich górach. Mam nadzieję, że posłużą mi wiele lat, bo wyglądają naprawdę na porządne i póki co nie ma na nich śladu użytkowania.
Mogę im wybaczyć wady, ale jednak gdybym wybierała się w wysokie góry lub trudniejszy teren, musiałabym spakować inne buty, stricte trekkingowe.
Chętnie poznam Wasze opinie 🙂
Travelslow.pl
Dodaj komentarz