O powolnym podróżowaniu przez życie
 

Niebanalna Toskania. Trzy urocze miasteczka, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś

Tak się składa, że od miesiąca mieszkam w Toskanii. 

W tym roku postawiliśmy na spełnianie marzeń, a mieszkanie we Włoszech było jednym z nich. Spędzimy tutaj pewnie około dwóch miesięcy, może nawet ciut więcej, także spodziewaj się dużej ilości wpisów poświęconych temu rejonowi Włoch. Nasze mieszkanko to istna sielanka położona na toskańskiej wsi. Psy biegają po podwórku i witają się z nami przy każdej możliwej okazji, kury znoszą świeże jajka, kwiaty kwitną, rozmaryn pachnie…

Po miesiącu nieustającego deszczu przyszedł czas na słońce. Ale ulewy wcale nie przeszkadzały nam w cieszeniu się toskańskimi miasteczkami. Nie bylibyśmy sobą, gdyby deszcz uniemożliwiał nam eksplorowanie terenu. A tak się składa, że mieszkamy obok trzech cudownych miasteczek, każde z nich zachwyca starówką, wąskimi uliczkami, krętymi schodkami i wszystkim tym, czym mogą zachwycać toskańskie miasteczka. Niby tylko stare mury i kamienie, a jednak każdy je kocha. Trzy wymienione przeze mnie miejsca zachwycają też…Brakiem turystów! Nie mam pojęcia, czy podobnie jest w szczycie sezonu, ale mogę Wam powiedzieć, że na początku maja turystę spotkać jest tu ciężko. Mam też wrażenie, że dokładnie każde wzgórze Toskanii to jakieś urocze miasteczko. Ciekawa jestem, czy jest ktoś, kto odwiedził je wszystkie?

miasteczka w Toskanii

Trzy urocze miasteczka w Toskanii, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś

Castel del Piano

Największe miasteczko z tych przeze mnie wymienionych i najczęściej przeze mnie odwiedzane. Mamy do niego 4 km, także to właśnie w Castel del Piano robimy zakupy, pijemy kawę, czy jemy pizzę. W Castel del Piano jest urocza starówka, z której roztacza się piękny widok na okoliczne wioski i wzgórza. Warto pojechać zobaczyć ten widok o każdej porze dnia, ale dla mnie ma w sobie najwięcej uroku w pochmurne i wietrzne popołudnia, tuż przed zachodem słońca. Jeśli zgłodniejesz, polecam kawę i ciastko w Crostini, ale nie tym obok głównego placu z kościołem. Crostini ma swoją drugą miejscówkę w mieście, która ma fajny klimat włoskiej kawiarni. Lokal nazywa się Casa Crostini i znajduje się na Corso Nasini 46. Wiesz, to takie miejsce w którym obsługuje Cię Włoch z krwi i kości, nie mówiący nic, ale to nic po angielsku. Od progu wita cię uśmiechem, a zapach kawy sprawia, że nie potrafisz opuścić lokalu bez podwójnego espresso . Jeśli dopadnie Cię większy głód, bez wachania zamów kawałek pizzy na ciepło w Casa Crostini. Jest pyszna! Nie skłamię pisząc, że lepsza, niż w okolicznej pizzeri. Możesz wybrać się też na obiad do Taverny delle Logge (knajpa jest zamknięta w poniedziałki i wtorki), która znajduje się tuż przy wejściu na starówkę, sama jeszcze w niej nie jadłam, ale słyszałam o niej dobre opinie z wielu żródeł. Pisząc obiad mam na myśli lunch, który zjesz do godziny 13, bądź kolację, którą w Toskanii serwuje się przeważnie od godziny 19.30, ale Włosi najczęściej zaczynają jeść o 20.30. Na tę godzinę też najtrudniej dorwać stolik, dlatego polecam zrobienie rezerwacji. 

miasteczka w Toskanii
miasteczka w Toskanii

Montelaterone

Montelaterone to miasteczko, które po raz pierwszy zobaczyłam wracając z Castel del Piano do naszego mieszkania. Jest oddalone od Castel o kilka kilometrów i z oddali wygląda niezwykle uroczo. Położone na wzgórzu, cudownie stare i puste. Może to dlatego, że zwiedzaliśmy je w deszczu i popołudniem, ale miasto sprawiało wrażenie opuszczonego, co tylko dodawało mu klimatu. Od czasu do czasu otarł się o nas jakiś kot, a poza tym, nie spotkaliśmy nikogo. Ze szczytu miasta roztacza się widok na okoliczne winnice i wzgórza (chyba jak z każdego :P). Montelaterone to najmniejsze miasteczko z zestawienia, w internecie nie znajdziecie o nim wiele, ale zdecydowanie warto się tam wybrać! Miejsce ma niesamowity klimat. Fajnie jest poplątać się po uliczkach, zajść do kawiarnio-sklepu, który wygląda jak sprzed 20 lat, napić się kawy i po prostu spróbować być częścią miasta. 

Arcidosso 

Arcidosso to przepiękne miasteczko położone zaledwie kilka kilometrów od Castel del Piano. Znajduje się tam ponad 1000 letni zamek, który podobno jest jednym z najlepiej zachowanych tego typu budowli w Europie. Na starówce znajduje się kilka uroczych skwerków z ławeczkami, na których warto przysiąść na chwilę i poczuć klimat tego miasta. Popatrzeć na przechadzających się i żyjących tam ludzi (o ile akurat kogokolwiek spotkamy) lub podejrzeć hasające beztrosko koty. Do Arcidosso mamy zamiar wybrać się jeszcze nie raz. Mamy tam wyjątkowo blisko, starówka jest piękna i rzucił nam się w oczy ciekawie wyglądający fryzjer, którego B. chciałby odwiedzić. Typowy starszy włoski dziadek z nożyczkami. Kto by nie chciał oddać się w ręce takiego? Nawet ja bym chciała. Chociaż może nie… moje loki są dla mnie jednak zbyt cenne :P.

miasteczka w Toskanii
miasteczka w Toskanii
miasteczka w Toskanii

A jak już będziecie w okolicy to możecie zajechać również do maluteńkiej miejscowości Montegiovi. W samej mieścinie praktycznie nic nie ma, ale z samego wzgórza rozciąga się widok na Castel del Piano, na monte Amiata, czyli najwyższą górę Toskanii oraz na inne okoliczne miejscowości. Zobaczcie sami, jak pięknie to wygląda.

I jak Ci się podobają wymienione przeze mnie miasteczka? A może już któreś z nich odwiedziłeś? Jeśli nie, naprawdę warto! Cała Toskania jest przepiękna i napewno nie pożałujesz, jeśli tutaj przyjedziesz. Tylko chleb bez soli może być trudny do zaakceptowania, ale… nawet do tego można się przyzwyczaić :). 

O TRAVEL SLOW

LISTY OD NAS

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Podobało Ci się? Podaj dalej!
  • Włochy Subiektywnie

    Rzeczywiście, udało się wam mnie zaskoczyć 🙂 A myślałam, że widziałam już tam niemal wszystko 🙂 Świetne zdjęcie z promieniem słońca. Świetnie oddany klimat. Lubię odkrywać takie nieoczywiste miejsca. Oczywiście w tempie slow 😉