O powolnym podróżowaniu przez życie
 

Być kobietą w podróży…

Być kobietą w podróży…

Trudna sprawa.

Dlaczego?

A no dlatego, że cała Twoja kolorowa kosmetyczka została w domu, przy sobie masz tylko krem, pomadkę ochronną i wyschnięty na wiór, dawno przeterminowany tusz do rzęs. Bielizna, którą nosisz, więcej ma wspólnego ze spadochronem, a paznokcie od ponad roku nie widziały swojego ulubionego lakieru do paznokci. O włosach nie wspominając. Toż to kołtun, nie włosy!

Przesadzam?

Chyba nie. W swojej najbardziej hardcorowej podróży nie myłam się 2 tygodnie! Jednocześnie dziwiłam się, że nie wyglądam tak ładnie, jak spotykane w pociągu, czy gdziekolwiek indziej, kobiety…

Co możesz zrobić, aby mimo wszystko czuć się kobieco?

Jestem pewna, że każda kobieta, która doświadczyła nie mycia się dłużej, niż 2 dni, podpisze się pod tym punktem rękami i nogami. Ciekawe, że dopiero brak wody uświadamia nam, że za naszą kobiecość nie odpowiadają kolorowe paznokcie, czy wydłużone rzęsy, a zwykły prysznic. Jeżeli jest to niemożliwe, to hmm… Podczas swoich dwóch tygodni niemycia wykorzystałam kilka pomysłów, które mogą sprawdzić się również w Twoim przypadku:

1 Codziennie rozczesuj włosy, nawet, jeśli już ich nie przypominają… Dzięki temu unikniesz problemu z umyciem ich po długiej przerwie. I umówmy się, będą chociaż trochę (troszeczkę) lepiej wyglądać.

2 Przykryj włosy chustką. To naprawdę dobra metoda wykorzystywana przez nasze babcie. Sprawdza się również w dzisiejszych czasach. Wypróbowałam.

3 Zaprzyjaźnij się z mokrymi chusteczkami. Co prawda w kwestii tłustych włosów Ci nie pomogą, ale nie ma nic gorszego, niż uczucie swędzącego ciała. Uwierzcie na słowo! Brrrr…

4 Woda w butelce i jazda! Kobieta zdesperowana potrafi umyć się pod namiotem, w butelce wody, przy 5 stopniach Celsjusza. Wiadomo, cała operacja musi być bardzo sprawna, konieczna może okazać się pomoc Towarzysza podróży, ale radość po wskoczeniu do śpiwora – bezcenna!

5 Używaj wkładki do śpiwora! Wyobrażasz sobie zapach swojego śpiwora po takich hardcorowych dwóch tygodniach? Osobiście, chciałabym taki śpiwór od razu wrzucić do pralki… Jednak, nie zawsze jest to możliwe i nie oszukujmy się, każde pranie to kilka stopni temperatury komfortu mniej. Idealnym rozwiązaniem wydaje się być prześcieradło, tzw. wkładka do śpiwora, którą możesz z powodzeniem prać i wymieniać.

Na skraju Twojej higienicznej wytrzymałości może okazać się, że…

Miejsc, gdzie możesz umyć ciałko jest więcej, niż myślisz. Z pomocą przychodzi kran w plackartnej toalecie (można w nim umyć włosy, sprawdzałam!), łazienka na stacji benzynowej, czy woda z potoku, oczywiście podgrzana na ognisku. Jeśli jest zbyt zimno i nie możesz pozwolić sobie na mycie na świeżym powietrzu, czy wychodzenie z mokrą głową ze stacji benzynowej, pocieszający może okazać się fakt, że wszystkie warstwy, które masz na sobie, skutecznie ograniczają wydzielający się od Ciebie fetor :P.

Pamiętaj! Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że można myć się codziennie!

Dziewczyny! W rzeczywistości nie jest tak źle! Poza kilkoma naprawdę ekstremalnymi sytuacjami mamy możliwość mycia się codziennie!

O TRAVEL SLOW

LISTY OD NAS

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Podobało Ci się? Podaj dalej!
  • Basia

    Mój rekord to 5 dni. 😀 Myliśmy się tylko chusteczkami nawilżanymi w – że tak powiem – strategicznych miejscach. 😀 Ale i tak najlepsza była rozmowa z moją współlokatorką, gdy jej powiedziałam, że jadę na majówkę w góry i będę spać pod namiotem w lesie.
    Ona: A gdzie wy się tam będziecie myć?
    Ja: Nie wiem.
    Mina współlokatorki bezcenna. 😀

    • Slomka

      Mogę sobie wyobrazić minę Twojej współlokatorki :D. Ja zwykle wolę się nie chwalić swoimi wyjazdami bez mycia 😀 hahaha 😀
      Mokre chusteczki to najlepszy przyjaciel człowieka podczas takich wyjazdów, najgorzej jak się skończą 😛

      Pięknego dnia!

  • Brzmi to okropnie 😀 o ile z początkiem się zgadzam (tęsknię za lakierem, stringami wrzynającymi się w tyłek, tonikami, peelingami do twarzy :P) to nie cierpię nie móc się umyć w ciepłej wodzie.. Ale nigdy nie chciałabym być w sytuacji że nie mogę umyć się dłużej niż jeden wieczór (jeden wieczór się czasem zdarzył i też go nie chcę powtarzać :D)

    • Dużo zależy od charakteru podróży. Nasze pierwsze wyjazdy, niskobudżetowe, były ekstremalne pod tym względem, teraz jest tylko lepiej 😀