Podróżuj powoli ze Słomką i Bartkiem
 

Szarlotka (nie) z tatrzańskiego schroniska

Jest piątkowy wieczór. Ty przedzierasz się przez zaspy, na zegarze już grubo po 22, ale maszerujesz żwawo.

Śnieg wpada do Twoich butów, pomimo stuptutów i zimowego obuwia. Przeklinasz cały świat, ale co zrobić, gdy na końcu podróży czeka ona. Ta wyśniona, wymarzona, wyczekana. Na języku czujesz jej smak. Wspomnienie jej delikatności pobudza Twoje zmysły. Cały drżysz na samą myśl o niej.

Po wielogodzinnej wędrówce z kilkukilogramowym tobołem na plecach, docierasz. Zamaszystym ruchem otwierasz drzwi, wpadasz zdyszany do schroniska. Na usta ciśnie Ci się jedno słowo, powtarzane jak mantrę przez całą drogę. Szarlotka, szarlotka, szarlotka!

Tak, to ona, ta wyśniona, wymarzona! Już czujesz jej smak. Myślisz – co to będzie za rozkosz!

Puszysta Gaździna podaje Ci kawałek błogości na małym talerzyku, obficie posypany cukrem pudrem. Przebijasz się przez chrupiącą skórkę, aby wylądować w mięciutkiej jabłkowej masie pachnącej cynamonem. Bierzesz kęs do ust i krzyczysz… Fuuuuj! Zdegustowany wypluwasz swoje marzenie na talerz. Myślisz sobie – co to za paskudztwo? Nasiona i blaszki z gniazda nasiennego chrzęszczą Ci w zębach, w ustach czujesz nadmiar cukru, a na dodatek ciasto okazało się suche i przypalone.

Taka właśnie jest Tatrzańska szarlotka

Choć utarło się twierdzić, że najlepsza na świecie, uwierz, lepszą zrobisz sobie w domu. Jeśli masz zamiar wybrać się w góry tylko po to, by ją zjeść, lepiej zostań w ciepłym mieszkaniu, przywdziej kapcie i rozsiądź się wygodnie na kanapie. Na bazarku kup kilogram szarej renety i bierz się za pieczenie.

Szarlotka ulubiona

Kruche ciasto

240 g mąki pszennej

120 g zimnego masła

60 g cukru

3-4 łyżek gorącej wody

 

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Wodę dodajemy wedle potrzeby, jedynie po to, aby ciasto się skleiło. Gotowe ciasto dzielimy na dwie, nierówne części.  Większą częścią ciasta wykładamy okrągłą blachę o średnicy 23-24 cm, z mniejszej później przygotujemy kratkę. Ciasto podpiekamy w nagrzanym do 180 stopni Celsjusza piekarniku przez 15 minut.

Jabłka

1 kg – 1,5 kg jabłek, odmiana Szara Reneta

łyżka masła klarowanego

2-3 łyżki wody

cukier

1 łyżeczka cynamonu

3/4 łyżeczki gałki muszkatołowej i mielonych goździków

Jabłka obieramy, wykrawamy gniazda nasienne, kroimy na ćwiartki. W garnku rozpuszczamy masło, dodajemy jabłka, smażymy przez 2-3 minuty, następnie dodajemy wodę, dusimy przez kilka minut, do momentu, aż jabłka staną się miękkie. Na koniec dodajemy cukier (do smaku, zazwyczaj dodaję kilka łyżek) oraz przyprawy.

Gotowe jabłka wykładamy na podpieczone ciasto. Pozostałe ciasto rozwałkowujemy i wycinamy z niego paski, które układamy na wierzchu szarlotki, tak aby tworzyły kratkę. Ciasto smarujemy wodą i posypujemy niewielką ilością cukru.

Pieczemy przez 50-60 minut.

Zjadamy, póki ciepła!

O TRAVEL SLOW

LISTY OD NAS

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Podobało Ci się? Podaj dalej!