O powolnym podróżowaniu przez życie
 

Gdzie jest północ?

Gdzie jest północ?

Po drugiej stronie niż południe. Po prawej, patrząc ze wschodu na zachód albo po lewej, patrząc z zachodu na wschód. Jeśli wyznaczysz sieczną przecinającą okrąg równika w dwóch przeciwległych punktach, tak aby powstały odcinek pomiędzy tymi punktami wyznaczał jego średnicę, a następnie prostą równoległą do wyznaczonej siecznej, styczną do elipsoidy obrotowej spłaszczonej ziemi, przecinającą wektor prostopadły do siecznej ze zwrotem przeciwnym do południowego, to punkt styczności wyznaczy północ.

Nie ogarniasz?

Spójrz na kompas, Baranie.

Jednak nie chcę tutaj przytaczać instrukcji obsługi kompasu, tłumaczyć, co to jest azymut, ani wyjaśniać czym jest husanotra. Sam do końca nie wiem, a zainteresowanych zapraszam do Google. No dobra, trochę wiem, ale tłumaczyć nie mam zamiaru. Żądnym wiedzy polecam książki Jacka Pałkiewicza albo zjadacza robaków Beara Gryllsa.

Dzisiejszy post będzie o tym jak się nie zgubić. Zdarzyło mi się być w przysłowiowej dupie i niestety, nie było to przyjemne uczucie. Widzieć mało albo wcale, nie wiedząc kompletnie, gdzie się znajduję, na dodatek przy -15 stopniach mrozu. Nie jest to doświadczeniem, które chciałoby się powtórzyć.

Najważniejsze to:

Myśl, myśl, myśl! – Kubuś Puchatek

Najłatwiejszym sposobem, żeby się odnaleźć, jest się w ogóle nie zgubić – B. vel Pablo Burdelho

Jeśli wybierasz się w nieznane Ci miejsce, staraj się zapamiętać charakterystyczne punkty na swojej drodze. Łatwiej jest to zrobić na plaży w Sopocie, niż w malezyjskiej Dżungli, ale mimo wszystko próbuj. Kup mapę! Nawet, jeżeli byłeś noga z geografii i nie wiesz, którą stroną ją trzymać. Z czasem dasz radę to ogarnąć. Przyjrzyj się trasie, którą masz zamiar przebyć przed przystąpieniem do wędrówki. Nie polegaj przesadnie na GPS, który może się popsuć, rozładować albo stracić zasięg.

Nie bój się prosić o pomoc

Nie wybieraj się w niebezpieczny i kompletnie nieznany teren bez przewodnika (tak wiem, hipokryta…). Może typ będzie wkurzający, będzie do Ciebie gadał jak najęty, małym palcem lewej ręki dłubiąc w nosie, rolując kulki i strzelając Ci nimi w oko. Ale jest szansa, że dzięki niemu ocalisz życie. Spotkany po drodze pasterz wcale nie jest taki straszny. Kija używa do podpory, a nie do okładania ludzi po łbach, na pewno Ci pomoże. Nie znasz języka? Pobaw się w kalambury, jakoś się dogadacie. Gdy zgubisz się w mieście to chłopaczki spod sklepu może nie spuszczą Ci lania, jak ich zapytasz o drogę, a przy okazji poczęstujesz szlugiem.

Poinformuj kogoś o tym, gdzie się wybierasz

Oglądałeś film 127 godzin?

(UWAGA SPOILER)

Jeśli nie chcesz dziabać sobie ręki scyzorykiem albo czymś gorszym, poinformuj kogoś o planowanej trasie i czasie powrotu. Być może dzięki temu zachowasz możliwość drapania się w kroku do końca swoich dni.

(~SPOILER)

Nie panikuj

Jeśli dotarło do Ciebie, że „kręcisz się w kółko”, to najgorsza rzecz, jaka może Ci się przytrafić, to panika. Uspokój oddech, usiądź na chwilę, jeśli masz gdzie i zacznij racjonalnie myśleć. Gdzie jestem? Jakie mam możliwości? Co widziałem po drodze? Co mam przy sobie? Co może mi się przydać? Kiedy się uspokoisz, postaraj się podjąć jak najbardziej racjonalną decyzję. Wystrzegaj się myślenia grupowego, to jeden z najgorszych tworów tego świata. O ile własną panikę można ogarnąć, o tyle nakręcającą się myślami karastroficznymi grupę już ciężej. Sam odpowiadasz za swoje życie, nie zgadzaj się z kimś tylko dlatego, że głośniej krzyczy. Nie musisz być grzeczny, kiedy rozchodzi się o to, żeby przeżyć. Z drugiej strony, nie podważaj oczywistych autorytetów. Jeżeli ktoś jest ratownikiem GOPR albo byłym komandosem, to prawdopodobnie bardziej ogarnia teren niż ty. Wszystko sprowadza się do cytatu z początku tego artykułu…

Uwierz w siebie

Brzmi jak tekst ze szkolenia dla akwizytorów, ale prawda jest taka, że ten punkt powinien znaleźć się na samym początku listy. Wola przetrwania i wiara w to, że Ci się uda, to absolutna podstawa. 

Wskazówka: myśl o tym, dlaczego warto przeżyć.

Bądź przygotowany na zmieniające się warunki atmosferyczne

W górach pogoda szybko się zmienia! Frazes powtarzany jak mantra przez wszystkich, którzy nie ruszają się z domu bez Gore i butów z podeszwą B/C. Jednak sporo w tym prawdy. Ramiona Ci nie odpadną, jeśli zabierzesz ze sobą dodatkowy polar.

Kontroluj czas wędrówki. Jeżeli zgodnie z mapą przejście danego odcinek powinno zająć godzinę, a Ty idziesz już pięć, to może warto się zastanowić nad sensem przedsięwzięcia?

Nie zostawiaj planowania noclegu na późny wieczór. Ciemność, padający deszcz, to nie są komfortowe warunki do rozstawiania namiotu. Dużo lepiej na tym wyjdziesz, jeśli z wyprzedzeniem wybierzesz sobie miejscówkę.

Jedzonko

Pamiętaj o porcji jedzenia na czarną godzinę. Odpowiedni zastrzyk węglowodanów może zdziałać cuda, zarówna dla ducha, jak i dla ciała.

Garść praktycznych porad:

  • Zwróć uwagę na różnice między południową i północną stroną. Więcej mchu rośnie po północnej stronie drzewa/kamienia, dlatego że północna strona jest bardziej wilgotna. Na północnych stokach śnieg utrzymuje się dłużej. Zakładając, że jesteś spory kawałek od równika i na półkuli północnej;
  • Patrz na słońce (niedosłownie). Jeżeli jesteś na północy przed zwrotnikiem Raka, to słońce będzie zawsze po południowej części nieba. Banał, a cieszy. Jeżeli jesteś bardziej ogarnięty, możesz wbić kijek w ziemię i na podstawie cienia, jaki rzuca oraz zegarka, wyznaczyć azymut;
  • Zwracaj uwagę na lokalną architekturę. Na przykład w Pekinie ulice są budowane zgodnie z kierunkami świata;
  • Gwiazdy: Pas Oriona i Gwiazda Polarna. Bardziej wyrafinowana metoda, dobra też na bajer.

Jeżeli zabalowałeś tak bardzo, że nie wiesz na której półkuli świata jesteś, zajrzyj do sedesu, na półkuli południowej wir powinien kręcić się zgodnie ze wskazówkami zegara, na północnej odwrotnie.

Życia nie oszukasz.

O TRAVEL SLOW

LISTY OD NAS

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Podobało Ci się? Podaj dalej!