O powolnym podróżowaniu przez życie
 

Przeprowadzka do Gdyni, czyli o tym, jak nam tutaj jest, jak znaleźliśmy mieszkanie i co dalej

Nigdy nie sądziłam, że mieszkanie z widokiem może być tak niesamowite. Ale w sumie, dlaczego nie? Wyobraź sobie taką sytuację. Wstajesz rano, jest nic nieznaczący dzień, jakich wiele w Twoim życiu. Pierwsze co widzisz, to szara płyta za oknem. Sam mi powiedz, jak po zobaczeniu szarej płyty można być radosnym? Bez wątpienia trzeba się wysilić. Zrobić pyszną kawkę lub coś w tym stylu. A kiedy wstajesz rano i za oknem widzisz pejzaże malowane niebem, wiatrem i morzem… Powiem Ci, że nawet kawy nie potrzeba, aby banan pojawił się na ustach. W takich okolicznościach uśmiech jest po prostu wpisany w część życia.

Dlaczego wyprowadziliśmy się do Gdyni?

Po grudniowej informacji od lekarza, że do podróżowania z plecakiem i do „normalnego” życia mogę wrócić dopiero w kwietniu, zaczęliśmy zastanawiać się, co dalej. Nasze mieszkanie w Warszawie jest wynajęte znajomym, no i nie oszukujmy się, jakoś specjalnie nas do niego nie ciągnie. Może właśnie przez ten widok na płytę z okien, a może dlatego, że po prostu nie chcemy mieszkać w stolicy i szukamy innego miejsca dla siebie? Mieszkania z moimi rodzicami też mieliśmy już dość. Bo wiecie, jak bardzo by się nie starać, trudno jest nagle zacząć mieszkać z rodzicami. Brakowało nam swobody i czasu tylko dla siebie. Wzięliśmy na tapetę różne miasta w Europie, takie, w których zawsze chcieliśmy trochę pomieszkać. Było Porto, były małe włoskie i francuskie miasteczka… Na nie pewnie przyjdzie jeszcze czas, a tymczasem wwygrała niepozorna Gdynia. Ale czy naprawdę niepozorna?

Odkąd dwa tygodnie temu przeprowadziliśmy się do Gdyni, każdy dzień bez spaceru po plaży, jest dnień straconym.

Marzyłam o mieszkaniu nad morzem od dawien dawna. Uwielbiam Bałtyk, tak samo, jak Mazury, wciąż nie mogę się zdecydować, które miejsce bardziej. Jestem totalnie zauroczona widokiem z okna (na morze! A kiedyś sądziłam, że w Polsce jest to niemożliwe!). Codziennie rano, jak robię sobie kawę i widzę morze za oknem, uśmiecham się do siebie, jak głupek. Ludzie są tutaj jakby milsi. Wszyscy się do nas uśmiechają, życzą miłego dnia i nikt się nie spieszy. Nawet korków jest jakby mniej, niż w Warszawie. No może poza wyjazdem z miasta w kierunku Władysławowa w piątkowe wieczory. Sprawdzam na własnej skórze, że pierwsze miejsce w rankingu na najszczęśliwsze miejsce do życia w Polsce, nie było dane Gdyni bezpodstawnie.

Jak znaleźliśmy się w mieszkaniu z takim widokiem?

Z pomocą przyszedł nam portal airbnb. Wiedzieliśmy, że zwyczajne szukanie mieszkania do wynajęcia średnio wchodziło w grę, ponieważ chcieliśmy w Gdyni spędzić dwa, maksymalnie trzy miesiące. A ludzie wynajmujący mieszkania, zwykle preferują umowy długoterminowe i wcale im się nie dziwię. Bardzo zależało nam na tym, aby mieszkanie miało widok z okna, dwa oddzielne pokoje i żeby jakoś w miarę sensownie wyglądało. Już dawno za nami te czasy, kiedy mogliśmy mieszkać w mieszkaniach rodem z PRLu. Możliwość dojścia na pieszo do centrum i portu również nie pozostawała bez znaczenia. Mieliśmy propozycję wynajmu mieszkania od znajomych, za kilkaset złotych mniej, ale bardzo chcieliśmy, aby nasz pobyt w Gdyni nie miał oznak tymczasowości i nie chcieliśmy brać czegoś tylko dlatego, że cena pasuje nam bardziej.

Szukając mieszkania na dłużej przez portal airbnb warto pamiętać o możliwości napisania wiadomości prywatnej do właściciela. 

To pomysł, który podrzuciła mi Karolina. Ceny, które pojawią się na początku, po wyszukaniu wynajmu na tak długi okres czasu, mogą przyprawić o zawrót głowy. Jednak zawsze możemy negocjować kwotę, prosić o dodatkową zniżkę, szczególnie, jeśli wybieramy się do danego miasta w mało atrakcyjnym sezonie albo na dłuższy okres czasu. Wiadomo, że łatwiej będzie nam wynegocjować znośną cenę w lutym, niż w lipcu, jednak właściciel będzie miał sporo korzyści, jeśli wynajmie mieszkanie na dłużej i warto mu o tym przypomnieć :).

Na jak długo zostaniemy? 

Póki co pewne są dwa miesiące, ale powiem Wam w sekrecie, że Gdynia, a może raczej Trójmiasto, walczy o pierwsze miejsce w naszym rankingu najlepszych miejsc do życia. I chyba ciężko będzie to miejsce zastąpić innemu miastu, szczególnie z moją szaloną miłością do Polski. Lubię Bałtyk, lubię ten szum, ten piasek, tę polskość, która jest tutaj taka jakby bardziej znośna. I denerwująca mniej. Piszę to, żeby sobie przeczytać, jak pomieszkamy w jakimś innym mieście i będę chciała zmienić zdanie :P.

A Ty, masz takie miejsce w którym zawsze chciałaś/chciałeś pomieszkać? A może już w nim mieszkasz i cieszysz się tym, jak głupia/głupi? 

O TRAVEL SLOW

LISTY OD NAS

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Podobało Ci się? Podaj dalej!
  • Totalnie Wam zazdroszczę <3 Strasznie chciałabym kiedyś pomieszkać nad morzem. W sumie ostatnio moja love-hate relationship z Krakowem jest bardziej hate 😉

    • Jak tylko będziesz miała taką możliwość, nawet się nie zastanawiaj. A Ono to w ogóle miałoby tutaj raj <3

  • Oj piękne 🙂

  • Ojej, jak fajnie 🙂 Kiedyś marzył mi się Gdańsk, w sumie nadal nie miałabym nic przeciwko, tak jak i z Krakowem 🙂 Teraz dane mi było pomieszkać 4 miesiące w Rzymie i chociaż jest cudnie, to jednak nadal jak turystka się czuję, nie całkiem u siebie 😉 A Cebulandia do Cebulandia, choćbym nie wiem jak nie chciała się przyznać, to tam jest moje miejsce i już 😛

    • Hahaha Cebulandia <3 Piękne określenie 🙂 Rzym to takie miejsce w którym pewnie potrzeba lat, aby nie czuć się, jak turysta, ale… jak turysta, czy nie, to musi być piękne, na co dzień obcować z tym… pięknem 🙂
      Pozdrawiam!

  • Mieszkam w Gdyni:))) Pozdrawiam Cię serdecznie i może kiedyś uda nam się spotkać. Pozdrawiam i życzę cudownego życia w Gdyni:) PS Dzisiaj spacerowałam w Orłowie, które uwielbiam:)

    • Moja droga, bardzo dziękuję, ale aktualnie już się z Gdyni wyprowadziliśmy 🙂 Ten rok chcemy spędzić jeszcze w rozjazdach, przynajmniej póki co 🙂 Ale Gdynia plasuje się na pierwszym miejscu jako nasza przyszła baza, więc jest spora szansa, że tam wrócimy.
      Pozdrawiam!

      • O kurcze to szybko wybyliście;) Mam nadzieję, że ten krótki czas pobytu nad polskim morzem był bardzo udany. Pozdrowionka:)