Podróżuj powoli ze Słomką i Bartkiem
 

5 typów relacji z pobytu w Paryżu

Wyobraź sobie, że Twój znajomy wraca z weekendu spędzonego w Paryżu, a Ty zadajesz mu proste pytanie: “Jak było w Paryżu?”.

1

– Jak było w Paryżu?

– Super, wszystko z-a-j-e-b-i-ś-c-i-e, stary, żarcie petarda, po prostu super, szał, a jak wjechaliśmy na Wieżę Eiffel’a to czad, po prostu mega. Nie da się tego opisać słowami. Super, super, super. Żarcie mistrzostwo świata, nie wiem, jak Ci Francuzi to robią, no w życiu tak dobrze nie zjadłem. Kurde, a te widoki… No po prostu, aż żal było wyjeżdżać, naprawdę supcio.

2

– Jak było w Paryżu?

– No poszliśmy na bagietki, takie chyba pełnoziarniste na zakwasie, a może na drożdżach, już sama nie wiem, chyba jednak na zakwasie, z piekarni na rogu, tuż przy pałacu Elizejskim, z takim niebieskim napisem na drzwiach, w środku było taaaak ciasno, mówię Ci. Sprzedawali tam dużo różnego chleba, aż się normalnie zastanawiałam, co tam kupić i kurde nie wiem, czy dobrze zrobiłam, może trzeba było wziąć te kajzerki? Nie, chyba ta bagietka na zakwasie była jednak lepsza. A, no i zapłaciłam za nią jeden euro, dałam sprzedawcy banknot pięć euro, a on wydał mi dwa razy po jednym euro i cztery pięćdziesięciocentówki, wyobrażasz sobie? A może to była jednak bagietka na drożdżach?

3

– Jak było w Paryżu?

– Zioooooooooom, ale się najeeebałemm, normalnie nic nie pamiętam, heh. Taka imprezaaa, poszliśmy do takiego zajebistego klubu, heh. Film mi się urwał i obudziłem się w parku, obok jakiegoś żula, heh. Jaraliśmy blanty z jakimś czarnuchem, heh. A potem prawie wsiadłem do samolotu do Kula Lumpur zamiast do Warszawy, heh. Ale mnie moje ziomki uratowały, heh, heh.

4

– Jak było w Paryżu?

– Normalnie się bałam, wszędzie czarni. Wiesz, te zamachy sprzed roku, jeżdżą jak wariaci. Większość wyjazdu siedzieliśmy przestraszenie w hotelu. Mówię Ci, jak w filmach, życie na krawędzi naprawdę, raz się odważyłam pójść po bułki i mało nie zginęłam. Chyba ze dwunastu terrorystów naliczyłam po drodze, jeden chyba miał kamizelkę z bombą. Baliśmy się zwiedzać, strasznie się cieszę, że przeżyłam, bo samolot prawie się rozbił. A na Lotnisku to chyba bomba była, bo tam tacy żołnierze w mundurach chodzili. No mówię Ci.

5

– Jak było w Paryżu?

– Człowieku, nie wiem co Ci ludzie widzą w tym Paryżu. Syf, kiła i mogiła. Francuzi nadęci, nic kurwa do jedzenia dobrego nie ma. Człowieku, ty wiesz, że oni żaby jedzą? No kurwa, tak im się w tych dupach poprzewracało. Wszędzie kolejki, wszędzie tłum. Ta Wieża Eiffla to powiem Ci miernota taka, w kolejce się nastaliśmy, pieniądze wydaliśmy, czym się tu zachwycać? Byliśmy też w tym Luwrze, ludzi tyle, co w Lidlu, jak karpia rzucili. Obsługa w hotelu beeeeznadziejna, łóżko twarde, a w barku takie ceny, że głowa boli. Odradzam.

BONUS:

6

– Jak było w Paryżu?

– Spoko.

*Podobieństwo do znanych mi osób jest zupełnie przypadkowe…

O TRAVEL SLOW

LISTY OD NAS

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Podobało Ci się? Podaj dalej!
  • Kasia

    Słomka, rewelacyjne zdjęcia, gratuluję zdolności aktorskich!

    A Wy jakie mieliście wrażenia z Paryża? Opiszcie!

    Opiszcie też kajzerki, bo nigdy nie udało mi się ich we Francji dostać.

    • Slomka

      Dzięki!
      W Paryżu byliśmy oddzielnie, więc każde z nas ma trochę inne wrażenia ;). Ale w którymś z tych opisów może nas znajdziesz 🙂
      Najlepsze kajzerki są w piekarni na rogu przy placu Elizejskim z niebieskimi drzwiami 😀

      Pozdrawiam!

  • To ja jestem szóstym typem. Typ, którego pod żadnym pozorem nie należy o Paryż pytać. Kiedy zacznę mówić, nie ma odwrotu. „Jeżeli miałeś szczęście mieszkać w Paryżu jako młody człowiek, to dokądkolwiek się udasz przez resztę życia, idzie on za tobą, bo Paryż jest świętem ruchomym.” (Hemingway)

    • Slomka

      Myślę, że o Paryżu można rozmawiać bez końca, więc z chęcią bym Cię o niego wypytała 🙂 Czyżby kolejny pomysł na wywiad? Hahaha 😀

      Musimy rozszerzyć nasze typy relacji z Paryża,. Ja jeszcze nie wiem, jakim typem jestem 😛

  • Julita :)

    Bosko ! Super zdjęcia:) z humorem:)
    Myśle że ja to ten numer jeden:)
    Pozdrawiam!:)

    • Slomka

      Numer jeden jest zdecydowanie najbardziej pozytywny 😀 I prawidłowo, nie ma sensu narzekać! 🙂

      Buziaki!